Czy poród i narodziny to jest to samo?

Odpowiedź dla wielu wyda się zaskoczeniem. A brzmi – nie!

Pojęcia te często używane są wymiennie. Czytając tekst o porodzie lub narodzinach podświadomie wiemy, o czym ktoś chce powiedzieć, ale…

Właśnie – ALE! Warto mieć świadomość, że te pojęcia mają różne definicje.

Poród

Poród (ang. labour) to naturalny proces, przez który przechodzi kobieta wydając na świat potomstwo. Gdy jest ona gotowa fizycznie i psychicznie, a dziecko dojrzałe, pod wpływem koktajlu hormonalnego ciało kobiety otwiera się, aby wypuścić na świat dziecko.

Narodziny

Narodziny (ang. birth) to proces, przez który przechodzi dziecko. Ono się narodzi na skutek porodu, którego doświadcza jego matka. Ale może się narodzić także w inny sposób: drogą brzuszną, podczas operacji cesarskiego cięcia. Narodziny to moment opuszczenia przez dziecko ciała matki.

Narodziny to też nowy start. Coś się zaczyna… Zaczyna się życie pozamaciczne dziecka i zaczyna się życie matki.

Poród to nie tylko narodziny dziecka. To także narodziny Matki. 🌸

Książka Frédérick’a Leboyer „Narodziny bez przemocy”, którą bardzo Wam polecam, dotyka procesu narodzin, czyli perspektywy dziecka. Gdyby jej tytuł brzmiał „Poród bez przemocy” oznaczałoby to, że treść odnosi się do odczuć rodzącej kobiety.

Często można spotkać się z tłumaczeniem angielskiego pojęcia „lotus birth” jako poród lotosowy. Prawidłowym tłumaczeniem byłyby narodziny lotosowe, jako że procedura pozostawienia łożyska wraz z dzieckiem dotyczy sposobu narodzin dziecka, a nie procesu porodu (chociaż niesie wiele korzyści także dla matki). Co więcej, narodziny lotosowe mogą się odbyć także po cesarskim cięciu!

Domowe narodziny Dasia. Mój drugi poród.

Ponieważ poród i narodziny to różne pojęcia nie powinno się ich używać wymiennie. Może to zaburzyć przekaz i prowadzić do nieporozumień.

To jak nazywamy rzeczy/procesy buduje naszą świadomość i zrozumienie zjawisk. Dlatego warto przyglądać się definicjom słów i nazywać rzeczy po imieniu.

Tym samym narodził się w mojej głowie pomysł, żeby zrobić serię #zrozumiećporód… 🙂

Czy chcecie więcej?

Jeden komentarz do “Czy poród i narodziny to jest to samo?

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Podobne artykuły